Dominika Ćosić (Bruksela)
03.03.2009
HISTORIA. Wystawa i konferencja o Witoldzie Pileckim w Brukseli
To był człowiek, który przeciwstawił się dwóm totalitaryzmom: hitlerowskiemu i stalinowskiemu,
niezwykła postać - tak wczoraj o Witoldzie Pileckim mówiła polska eurodeputowana, Ewa Tomaszewska,
która wraz z Instytutem Pamięci Narodowej zorganizowała w Parlamencie Europejskim konferencję o rotmistrzu.
W Stałym Przedstawicielstwie Polski przy Unii Europejskiej otwarto wystawę poświęconą bohaterowi.
Życiorys Witolda Pileckiego jest piękną kartą. Był uczestnikiem wojny przeciwko bolszewikom w 1920 roku,
w 1939 roku walczył w kampanii wrześniowej. Jesienią 1940 r. pozwolił się schwytać hitlerowcom, by trafić
do obozu w Auschwitz. Stamtąd pisał raporty dla Armii Krajowej oraz zachodnich sojuszników i organizował
ruch oporu. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dalej działał w ruchu oporu, potem walczył w Powstaniu
Warszawskim. Po wojnie, z Włoch, na polecenie gen. Władysława Andersa udał się do Polski, by sprawdzić,
jakie represje wobec opozycji stosuje bezpieka. Został zamordowany przez komunistów w 1948 r.
Konferencja i wystawa w Brukseli miały na celu przypomnienie postaci tego niezwykłego człowieka,
który w Polsce przez wiele lat był zapomniany. Brytyjski historyk, prof. Michael R.D. Foot, autor książki,
poświęconej najodważniejszym żołnierzom II wojny światowej, rotmistrza Pileckiego uznał za jednego z sześciu
największych bohaterów Europy. Dzięki tej publikacji postać Witolda Pileckiego jest doskonale znana
w Wielkiej Brytanii, czego dowodem była obecność brytyjskich eurodeputowanych na konferencji. Prezes Instytutu Pamięci
Narodowej, Janusz Kurtyka mówił o rotmistrzu jako bohaterze, walczącym przeciwko totalitaryzmowi. - Postać rotmistrza
Pileckiego jest być może z pewnych względów niewygodna dla odbiorców z Europy Zachodniej. Poza doświadczeniem walki
z nazistami i pobytu w obozie koncentracyjnym, które jest w pełni zrozumiałe na Zachodzie, Witold Pilecki walczył
także z Sowietami i komunistami w Polsce. A tymczasem w pewnych środowiskach Europy Zachodniej dalej pokutuje mit,
że komunizmowi można wiele wybaczyć i nie można go porównywać z nazizmem - powiedział „Dziennikowi Polskiemu" Janusz Kurtyka.
Wieczorem w budynku Stałego Przedstawicielstwa Polski przy Unii Europejskiej uroczyście otwarto ekspozycję,
złożoną ze zdjęć i dokumentów poświęconych Witoldowi Pileckiemu. Znalazły się tam m.in. powiększone kopie
fotografii z albumu rodzinnego, ale też te pochodzące z archiwum obozu koncentracyjnego czy zdjęcia i raporty
z procesu sądowego, wytoczonego rotmistrzowi przez władze komunistyczne. Organizatorzy zaprezentowali też krótki
film dokumentalny „Rotmistrz Witold Pilecki" i dwujęzyczny (polsko-angielski) album wydany przez IPN. W otwarciu
wystawy wzięli udział także dyplomaci z innych krajów. Organizatorzy ekspozycji planują pokazanie jej również
w miejscach publicznych w Brukseli, aby mogła ją obejrzeć belgijska publiczność.
Kilka dni wcześniej polscy eurodeputowani przypomnieli postać rotmistrza w czasie wystąpień podczas sesji Parlamentu Europejskiego.